To miał być zwykły początek tygodnia, a skończył się dramatem. Honorata Skarbek niespodziewanie trafiła na Szpitalny Oddział Ratunkowy, gdzie spędziła długie godziny w oczekiwaniu na pomoc. Jej relacje z poniedziałkowej nocy zaniepokoiły fanów i wywołały lawinę komentarzy.
Skarbek od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego show-biznesu. Zaczynała jako blogerka modowo-lifestylowa, a w 2011 roku weszła na scenę muzyczną z albumem „Honey”, który zapewnił jej szeroką popularność. Od tamtej pory regularnie koncertuje, nagrywa kolejne utwory i pozostaje bardzo aktywna w mediach społecznościowych.

Artystka nigdy nie udawała, że jej życie to wyłącznie idealne kadry z Instagrama. W przeszłości otwarcie mówiła o problemach zdrowotnych, między innymi dolegliwościach jelitowych oraz zabiegu korygującym przegrodę nosową. Tym razem jednak sytuacja wyglądała wyjątkowo poważnie.
W poniedziałek wieczorem Honorata opublikowała pilny apel, prosząc o namiary na doświadczonego chirurga szczękowo-twarzowego. Podkreślała, że sprawa jest nagła i wymaga natychmiastowej konsultacji, a czas oczekiwania na SOR-ze sięga wielu godzin. W jej słowach było słychać stres i bezradność.

Kilka godzin później pojawiły się kolejne materiały. Wokalistka pokazała zdjęcie prosto z oddziału ratunkowego — z wenflonem i opatrunkiem na twarzy. Choć nie zdradziła, co dokładnie się stało, sam widok i wcześniejszy apel wystarczyły, by wzbudzić niepokój.
Skarbek podsumowała noc krótko i gorzko, przyznając, że spędziła na SOR-ze osiem godzin i potrzebuje przerwy, by dojść do siebie. Zapowiedziała dwa dni wolnego, dając do zrozumienia, że sytuacja mocno ją wyczerpała.

Fani natychmiast ruszyli ze wsparciem, życząc szybkiego powrotu do zdrowia. Na razie artystka nie podała dalszych szczegółów, ale jedno jest pewne — ta noc była dla niej wyjątkowo trudna.