Przez lata trzymała go z dala od mediów. Tak dziś wygląda jedyny syn Edyty Bartosiewicz

Edyta Bartosiewicz od zawsze bardzo konsekwentnie chroniła swoją prywatność. Choć jest jedną z największych gwiazd polskiej sceny muzycznej, rzadko opowiada o życiu poza estradą. Tym większe poruszenie wywołało zdjęcie, które jakiś czas temu pojawiło się w sieci. Wokalistka pokazała na nim swojego jedynego syna — Aleksandra.

 

Посмотреть эту публикацию в Instagram

 

Публикация от Edyta Bartosiewicz (@edyta_bartosiewicz_official)

Bartosiewicz to artystka, której nazwisko od lat budzi ogromny respekt. Charakterystyczny głos, autorskie teksty i ogromny wpływ na polską muzykę lat 90. sprawiły, że na stałe zapisała się w historii rodzimej sceny. Hity takie jak „Sen”, „Jenny”, „Zegar” czy „Ostatni” do dziś mają rzesze wiernych słuchaczy, a sama Edyta pozostaje ikoną niezależności i artystycznej autentyczności.

W jej życiu prywatnym nie zawsze było jednak łatwo. Przez lata była związana z producentem muzycznym Leszkiem Kamińskim. Choć początkowo łączyła ich nie tylko relacja prywatna, ale i zawodowa, z czasem różnice charakterów i podejścia do pracy zaczęły ich dzielić. Związek nie przetrwał próby czasu, a Edyta została samotną mamą kilkuletniego wówczas syna.

 

Посмотреть эту публикацию в Instagram

 

Публикация от Edyta Bartosiewicz (@edyta_bartosiewicz_official)

Aleksander urodził się w 1991 roku i dziś ma 34 lata. Co ciekawe, nie poszedł w ślady znanej mamy ani ojca. Choć muzyka zawsze była obecna w jego życiu, zawodowo wybrał zupełnie inną drogę. Pracuje w branży medycznej i trzyma się z dala od show-biznesu, unikając medialnego rozgłosu.

Zdjęcie opublikowane przez Bartosiewicz szybko przyciągnęło uwagę fanów. Wielu z nich po raz pierwszy mogło zobaczyć dorosłego już syna artystki. Sama wokalistka przyznawała w wywiadach, że relacja z Aleksandrem nie zawsze była idealna, ale z czasem udało im się zbudować coś naprawdę wartościowego.

Edyta nie ukrywa, że kluczową rolę w jej życiu odegrała psychoterapia i praca nad sobą. Dzięki temu nauczyła się dawać synowi przestrzeń, nie narzucać się i być obecną wtedy, gdy jest potrzebna. Dziś mówi wprost, że ich relacja opiera się na zaufaniu, trosce i wzajemnym szacunku — nawet jeśli są to drobne gesty i codzienne rozmowy.

Dla Bartosiewicz Aleksander pozostaje oczkiem w głowie, nawet jeśli nie pokazuje go często publicznie. Ten jeden kadr wystarczył jednak, by przypomnieć, jak ważną rolę w jej życiu odgrywa syn i jak bardzo zmieniła się ich relacja na przestrzeni lat.