Paulina Smaszcz znów jest głośno komentowana. Tym razem wszystko zaczęło się od osobistego wpisu w mediach społecznościowych, który pojawił się w wyjątkowym momencie — dokładnie w dniu 53. urodzin Macieja Kurzajewskiego. Dziennikarka nie wspomina go wprost, ale timing i przekaz nie umknęły uwadze internautów. Nagranie z basenu stało się pretekstem do szczerego podsumowania jednego z najtrudniejszych etapów jej życia.
Smaszcz od lat konsekwentnie buduje swój wizerunek kobiety niezależnej, świadomej i gotowej mówić głośno o emocjach. Po rozstaniu z Kurzajewskim jej życie prywatne stało się tematem publicznych rozmów, a ona sama zaczęła pełnić rolę głosu wsparcia dla kobiet mierzących się z kryzysami. W najnowszym poście wraca do tamtych doświadczeń, ale robi to z zupełnie innego miejsca niż kiedyś.
Na opublikowanym nagraniu widać Paulinę Smaszcz odpoczywającą w basenie. Letnia, spokojna sceneria kontrastuje z emocjami, o których opowiada. Dziennikarka przyznaje, że droga do równowagi była długa i bolesna. Mówi o złości, smutku, rozpaczy i momencie, w którym musiała zmierzyć się z poczuciem bycia oszukiwaną. Nie ukrywa, że podnoszenie się po tych doświadczeniach kosztowało ją bardzo wiele.

Jednocześnie podkreśla, że dziś jest w zupełnie innym punkcie. Czuje satysfakcję z przemiany, jaką przeszła, i z życia, które buduje na nowo. Zaznacza, że wyciągnęła wnioski ze swoich błędów i nie zamierza ich powtarzać. Wpis kończy zaproszeniem do wspólnoty kobiet, którym oferuje wsparcie, energię i siłę podczas organizowanych przez siebie spotkań.
Wątek miłości również powraca. Po rozwodzie Smaszcz nie ukrywała, że długo dochodziła do siebie. Dziś mówi wprost, że znów jest zakochana, ale zupełnie inaczej definiuje to uczucie. Dla niej miłość to już nie emocjonalny zawrót głowy, lecz codzienna praca, szacunek, lojalność i umiejętność rozmowy. Przyznaje, że chce rozwijać ten związek świadomie i równolegle pracować nad sobą.
Choć wpis ma osobisty charakter, wielu odebrało go jako symboliczne zamknięcie pewnego rozdziału. Spokój, który bije z jej słów, i moment publikacji sprawiły, że internauci zaczęli czytać między wierszami. Jedno jest pewne — Paulina Smaszcz pokazuje, że nawet po trudnych doświadczeniach można odzyskać równowagę i poczucie spełnienia.