Joanna Kurska, która od lat mieszka w Stanach Zjednoczonych, opublikowała nagrania, które robią ogromne wrażenie. Pokazała, jak wygląda codzienność podczas gwałtownego ataku zimy na północne przedmieścia Waszyngtonu. Na filmie z Bethesdy w stanie Maryland widać warunki, które całkowicie sparaliżowały życie mieszkańców.
Jak relacjonuje Kurska, największym zagrożeniem nie jest sam śnieg, lecz marznący deszcz. Opady, które na pierwszy rzut oka wydają się niegroźne, w kilka minut zamieniają ulice i chodniki w grubą warstwę lodu. Temperatura spada, a każdy krok staje się ryzykowny.
Посмотреть эту публикацию в Instagram
Joanna podkreśla, że wystarczy chwila, by miasto przestało funkcjonować. Samochody nie wyjeżdżają z parkingów, piesi praktycznie znikają z ulic, a służby apelują, by bez wyraźnej potrzeby nie opuszczać domów. Na nagraniach widać puste drogi i osiedla, które zwykle tętnią ruchem.
Sytuacja jest na tyle poważna, że w regionie wprowadzono stan wyjątkowy. Życie codzienne zostało wstrzymane, a mieszkańcy podporządkowali się zaleceniom władz. Bezpieczeństwo stało się absolutnym priorytetem.

To jednak tylko fragment znacznie większego problemu. Burza zimowa objęła ogromny obszar Stanów Zjednoczonych — od południa kraju po północny wschód. Ekstremalne warunki dotknęły około 40 stanów, docierając nawet do Teksasu, gdzie tak silne mrozy i śnieżyce należą do rzadkości.

Połączenie intensywnych opadów śniegu, marznącego deszczu i bardzo niskich temperatur doprowadziło do masowego oblodzenia dróg oraz poważnych awarii energetycznych. W Minnesocie w miejscowości Seagull temperatura spadła aż do minus 42 stopni Celsjusza, a w Chicago odnotowano minus 26 stopni.

Największe problemy pojawiły się w stanach Tennessee, Missisipi i Luizjana. Setki tysięcy gospodarstw domowych zostały pozbawione prądu i ogrzewania. W samym Nashville bez energii elektrycznej znalazło się ponad 110 tysięcy odbiorców, a w całym stanie Tennessee około 175 tysięcy.
Lokalne władze ostrzegają, że usuwanie skutków burzy może potrwać długo. W niektórych regionach przywrócenie dostaw prądu może zająć nawet półtora tygodnia. Przy tak niskich temperaturach sytuacja staje się realnym zagrożeniem dla zdrowia i życia mieszkańców.

Nagrania Joanny Kurskiej pokazują, że zima w USA potrafi być bezlitosna — i że czasem wystarczy jeden wieczór, by wszystko dosłownie zamarło.