„To już gruba przesada”. Prezent od nowo narodzonego brata córki Andziaks wywołał burzę

Andziaks i Luka dopiero co powitali na świecie swoje drugie dziecko, a już znów znaleźli się w centrum internetowej dyskusji. Tym razem nie chodzi o poród, emocje po narodzinach ani pierwsze chwile z nowym członkiem rodziny. Lawinę komentarzy wywołał prezent, jaki nowo narodzony chłopiec miał „przynieść” swojej starszej siostrze.

Influencerka jeszcze przed porodem otwarcie mówiła, że najbardziej stresuje ją reakcja 5-letniej Charli na pojawienie się młodszego brata. Choć dziewczynka deklarowała radość, Andziaks nie ukrywała obaw i emocji. Wszystko relacjonowała w sieci, pokazując, jak bardzo zależy jej na tym, by córka poczuła się ważna i bezpieczna w nowej sytuacji.

Charli od dawna dopytywała o braciszka i z niecierpliwością czekała na moment spotkania. Rodzice postanowili więc dodatkowo „oswoić” ją z nadchodzącą zmianą. Jak się okazało — bardzo konkretnie.

Andziaks zdradziła, że pomysł prezentu pojawił się znacznie wcześniej i był elementem przygotowań córki na nową rolę starszej siostry. Rodzice pytali Charli, co chciałaby dostać od braciszka, gdy przyjdzie do szpitala. Dziewczynka nie musiała się długo zastanawiać.

Gdy doszło do wręczenia niespodzianki, kamery już były włączone. Charli otrzymała… iPhone’a. Radość dziecka była natychmiastowa — nowy sprzęt szybko znalazł się w jej rękach, a dziewczynka zaczęła go testować. Andziaks, trzymając noworodka na rękach, zwróciła tylko uwagę, by córka uważała i nie rzuciła telefonem w stronę brata.

Nagranie błyskawicznie obiegło TikToka i Instagrama. I właśnie wtedy zaczęło się prawdziwe piekło komentarzy. Internauci nie kryli oburzenia, zarzucając rodzicom przesadę, brak granic i promowanie złych wzorców.

Wielu komentujących ironizowało, że przy kolejnym dziecku prezentem będzie samochód, inni pytali, od kiedy noworodki „przynoszą” drogie gadżety, a jeszcze inni wprost krytykowali wręczanie smartfona pięcioletniemu dziecku jako formy zachęty do akceptacji rodzeństwa.

Oliwy do ognia dolał fakt, że najnowszy model iPhone’a to wydatek rzędu kilku tysięcy złotych. Dla części widzów było to już zdecydowanie za dużo, nawet jak na influencerów przyzwyczajonych do luksusu.

Jedno jest pewne — Andziaks i Luka znów osiągnęli coś, co potrafią jak mało kto. Wystarczył jeden prezent, by cały internet zaczął mówić tylko o nich.