Ewa Chodakowska od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiego fitnessu. Motywuje, trenuje i buduje wokół siebie ogromną społeczność kobiet, które dzięki niej zmieniły styl życia. Popularność ma jednak swoją cenę. Wraz z nią przyszły komentarze, które coraz częściej nie dotyczą jej wiedzy ani pracy, lecz wyglądu.
Trenerka przyznała, że od dawna czyta opinie sugerujące wychudzenie, problemy zdrowotne, a nawet chorobę. Jak podkreśla, krytyka nie dotyczy faktów, tylko wyobrażeń i uprzedzeń. W jednym z wcześniejszych wpisów otwarcie pisała, że na szczęście jej wartość nie zależy od urody, bo inaczej dawno uległaby presji i próbowała zmieniać się pod dyktando cudzych ocen.

Ostatnio jednak postanowiła postawić jasną granicę. Na Facebooku opublikowała obszerny wpis, w którym bez ogródek odpowiedziała na najbardziej jadowite komentarze. Zacytowała fragmenty wpisów, w których nazwano jej sylwetkę „szkaradztwem” i sugerowano anoreksję. Jak zaznaczyła, nie była to prowokacja, ale konieczność uporządkowania faktów.

Ewa Chodakowska wprost podała liczby. Waży 55 kilogramów przy wzroście 168 centymetrów, ma 17 procent tkanki tłuszczowej i 92 centymetry w biodrach, które — jak zaznaczyła — są efektem mięśni, a nie retuszu. Podkreśliła, że nie jest to ani fotoszop, ani wciągnięty brzuch, ani choroba. To rezultat lat konsekwentnego treningu, dyscypliny i świadomej pracy z ciałem.

Trenerka odniosła się również do zarzutów dotyczących zdrowia hormonalnego. Wyraźnie zaznaczyła, że regularnie miesiączkuje i nie ma problemów z hormonami, a sugestie w tym temacie uznała za przekroczenie granicy prywatności. Jak napisała, nie zamierza przepraszać za to, jak wygląda jej ciało.

W dalszej części wpisu poruszyła temat ciałopozytywności. Zwróciła uwagę, że akceptacja nie może działać wybiórczo. Jej zdaniem obejmuje ona także kobiety szczupłe, silne i atletyczne. Podkreśliła, że nie oczekuje zachwytów ani naśladowania, ale nie godzi się na obrażanie, ocenianie i odczłowieczanie, które — jak zaznaczyła — nie jest opinią, lecz formą przemocy.