„Aż trudno uwierzyć w metrykę”. Michał Żebrowski odsłonił formę po 50-tce

Jeszcze niedawno był obiektem domowych żartów, dziś robi wrażenie, które trudno zignorować. Michał Żebrowski pokazał formę, która wywraca wyobrażenia o pięćdziesiątce do góry nogami. Rok temu nagranie z ćwiczeń za domem w górach obiegło sieć — zadyszka, kilka nieudanych prób na drążku i szybka rezygnacja. Teraz to historia.

Aktor wyraźnie wziął się za siebie. Efekty są widoczne od pierwszego spojrzenia: twarde ramiona, wyraźnie zarysowany brzuch i pewność ruchu. Podciąganie, które kiedyś sprawiało kłopot, dziś idzie seriami. Bez przerw, bez walki o oddech. Zmiana jest spektakularna.

Z dumą patrzy na to Aleksandra Żebrowska, która sama zaczęła publikować w sieci odważne kadry męża. Z charakterystycznym dla siebie humorem skomentowała, że teraz ona też „robi formę”, bo taką umowę zawarli. W ich domu temat kondycji stał się codziennością — i widać, że działa.

Sam Żebrowski nie kryje, że trening to dla niego zawodowy obowiązek. Wielokrotnie podkreślał, że aktor po czterdziestce musi dbać o ciało, jeśli chce być wiarygodny na ekranie. Kondycja, skupienie i energia idą w parze, a zaniedbania szybko odbijają się na pracy. W jego przypadku teoria zamieniła się w praktykę.

Dziś, patrząc na zdjęcia i nagrania, trudno nie zauważyć różnicy. To nie jednorazowy zryw, tylko konsekwencja. I dowód, że forma po 50-tce nie jest wyjątkiem, a efektem decyzji.