Ewa Skibińska w lutym skończyła 61 lat, ale jej najnowsze zdjęcia znad Bałtyku kompletnie przeczą metryce. Aktorka pojawiła się na plaży w skąpym bikini i bez cienia skrępowania pokazała sylwetkę, która natychmiast przyciągnęła uwagę plażowiczów. Efekt? Zaskoczenie, szeptane komentarze i zdjęcia, które rozgrzały internet.
Skibińska zaczynała karierę pod koniec lat 80., a największą rozpoznawalność przyniosła jej rola w serialu Na dobre i na złe, gdzie wcielała się w żonę Brunona Walickiego. Jej bohaterka zniknęła z fabuły dość szybko, ale sama aktorka nie zniknęła z obiegu. Przez lata regularnie pojawiała się w kolejnych projektach, a ostatnio można ją oglądać w produkcji Powrót do życia.

Zanim przyszła jesienna szaruga, Skibińska postanowiła złapać jeszcze trochę słońca. Wybrała Bałtyk i dzieliła się kadrami z wyjazdu w mediach społecznościowych. Część czasu spędzała z mamą, co nie przeszkodziło jej w wyborze bardzo odważnych plażowych stylizacji. Dla aktorki zakrywanie ciała nie jest obowiązkiem — stawia na luz i pewność siebie.

Gdy plażowała już sama, zrobiło się jeszcze goręcej. Skąpy komplet odsłonił długie, opalone nogi, płaski brzuch i biust, który przyciągał wzrok. Nawet przebieranie się przy leżaku nie wywołało u niej skrępowania. Kilka ruchów, chwila gimnastyki i była gotowa do opalania. Obserwatorzy nie kryli zdumienia, bo trudno było uwierzyć, że patrzą na 61-latkę.

To nie była prowokacja ani próba zwrócenia uwagi na siłę. Skibińska wyglądała na osobę, która po prostu dobrze czuje się we własnym ciele i nie zamierza nikomu tego tłumaczyć. Jej plażowe kadry pokazują, że forma, odwaga i luz nie mają terminu ważności — a wiek nie musi być granicą dla pewności siebie.