Marcin Gortat od kilku lat oficjalnie jest na sportowej emeryturze — i wygląda na to, że absolutnie nie ma na co narzekać. Były gwiazdor NBA może dziś w pełni skupić się na życiu prywatnym, które właśnie weszło w zupełnie nowy etap. Koszykarz został ojcem, a jednocześnie co miesiąc otrzymuje emeryturę, o jakiej większość może tylko pomarzyć.
Choć w tym roku Gortat skończy 42 lata, jego sportowa kariera zakończyła się już w 2020 roku. Decyzja nie była przypadkowa — po latach gry na najwyższym światowym poziomie organizm powiedział „dość”. Sam koszykarz wielokrotnie podkreślał, że sukces miał swoją cenę. Problemy z kręgosłupem, kolanami, stawami i biodrami to codzienność, z którą musi się mierzyć do dziś.

Droga Gortata na szczyt była jednak imponująca. Zaczynał w reprezentacji Polski U-20, a później dokonał czegoś, co wcześniej nie udało się żadnemu Polakowi — został pierwszym zawodnikiem z naszego kraju, który wyszedł na parkiet NBA w pierwszej piątce. Przez lata grał w najlepszej lidze świata, budując swoją pozycję i markę.
NBA przyniosła mu nie tylko sławę, ale też gigantyczne pieniądze. Jak sam ujawnił, za samą grę zarobił około 100 milionów dolarów. Do tego dochodziły kontrakty reklamowe i współprace, które jeszcze bardziej powiększyły jego majątek. Mimo to Gortat nigdy nie ukrywał, że nie był to „łatwy pieniądz” — okupiony był zdrowiem i utratą prywatności.

Dziś były koszykarz może pozwolić sobie na spokojne życie. Już w lipcu 2022 roku ujawnił, że co miesiąc otrzymuje sportową emeryturę w wysokości 8,4 tysiąca dolarów, czyli równowartość kilkudziesięciu tysięcy złotych. Jak sam żartował, czasem wydaje te pieniądze na „gadżety dla mężczyzn”, nie ukrywając, że może sobie na to pozwolić.
Jednak pieniądze zeszły ostatnio na dalszy plan. Najważniejsze zmiany zaszły w jego życiu prywatnym. Marcin Gortat od 2021 roku jest mężem Żaneta Gortat-Stanisławska, a niedawno para powitała na świecie swoje pierwsze dziecko. Koszykarz pochwalił się radosną nowiną w mediach społecznościowych, publikując pierwsze zdjęcie maluszka.

Kadr momentalnie rozczulił internautów. Pod postem pojawiły się setki komentarzy i gratulacji, także od znanych osób ze świata mediów. Wszyscy zgodnie podkreślali, że przed Gortatem właśnie zaczyna się najważniejszy „mecz” w życiu — ten poza boiskiem.

Były sportowiec, który przez lata imponował siłą i determinacją na parkiecie, dziś pokazuje zupełnie inne oblicze. Spokojniejsze, rodzinne, ale wciąż bardzo spełnione. Emerytura wpływa regularnie, a na rękach trzyma coś znacznie cenniejszego niż sportowe trofea.