„Już nic nie ukrywa”. Dzień po Sejmie Rozenek pokazała prawdę o doczepach

Małgorzata Rozenek-Majdan od ponad dekady utrzymuje się w ścisłej czołówce polskiego show-biznesu. Perfekcyjnie zbudowany wizerunek, kontrola nad każdym detalem i umiejętność łączenia tematów społecznych z lifestyle’em sprawiły, że jej każdy ruch jest szeroko komentowany. W ostatnich dniach znów znalazła się w centrum uwagi — najpierw za sprawą wizyty w Sejmie, gdzie otwarcie walczyła o prawa zwierząt, a dzień później… zupełnie z innego powodu.

Celebrytka pojawiła się w salonie fryzjerskim i bez żadnych filtrów postanowiła pokazać prawdę o swoich doczepianych włosach. Wszystko zostało zarejestrowane na wideo, które momentalnie zaczęło krążyć w sieci.

Rozenek-Majdan od lat uchodzi za ikonę perfekcyjnego wyglądu. Jej długie, gęste włosy są jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów jej wizerunku. Do tej pory wiele osób podejrzewało, że stoją za nimi doczepy, ale gwiazda rzadko mówiła o tym tak wprost. Tym razem nie było żadnych niedopowiedzeń.

Nagranie opublikowane przez warszawski salon Gaba Hair Story pokazuje cały proces oraz efekt końcowy. Już na miniaturce widać spektakularną fryzurę, ale prawdziwe wrażenie robią zbliżenia na miejsca łączeń. Przejścia są praktycznie niewidoczne, a włosy wyglądają jak naturalne — zarówno wizualnie, jak i w ruchu.

Sama Rozenek nie kryła zachwytu i od razu rozprawiła się z jednym z najczęstszych mitów.

„Totalnie pokażmy to ludziom, bo dużo osób się wstrzymuje, że to widać. No proszę. Nie widać. No jezu, ja to kocham” — mówi na nagraniu z wyraźną ekscytacją.

Celebrytka zwróciła uwagę nie tylko na estetykę, ale też na komfort noszenia. Przyznała, że wcześniej po innych metodach przedłużania włosów odczuwała ciężkość i ulgę w momencie ich zdejmowania. Tym razem było zupełnie inaczej.

„To pierwszy raz, kiedy żałowałam, że zdjęłam włosy. Nie było tej ulgi. Czułam się tak samo dobrze jak przed zdjęciem, tylko bez połowy długości” — przyznała szczerze.

Metamorfoza nie była radykalna, ale bardzo przemyślana. Fryzjerki zdecydowały się na delikatne przyciemnienie koloru i lekkie wydłużenie, co dało efekt świeżości i odmłodzenia. Włosy są gładkie, miękkie, doskonale się układają i — co podkreślała Rozenek — nawet po czasie nie zdradzają obecności łączeń.

„One się totalnie układają. Nawet jak włosy odrosną i zgrzewy są dalej, to i tak ich nie widać. Niewiarygodne” — dodała.

Internauci błyskawicznie zareagowali. W komentarzach pojawiła się lawina zachwytów — od pochwał dla fryzjerek, po komplementy pod adresem samej Małgorzaty. Wielu zwracało uwagę, że nowy kolor i długość odejmują jej lat, a całość wygląda niezwykle naturalnie i elegancko.

Rozenek-Majdan po raz kolejny udowodniła, że nie boi się transparentności — nawet w tematach, które w show-biznesie często zamiata się pod dywan. Pokazała kulisy, zdradziła szczegóły i zrobiła to w swoim stylu: bez kompleksów i z pełnym przekonaniem.