„Pokazała absolutnie wszystko”. Andziaks ujawniła nagranie z porodu i poruszyła fanów

Na początku stycznia Andziaks powitała na świecie swoje drugie dziecko — synka. Najpierw były zdjęcia szczęśliwych rodziców z noworodkiem, a teraz influencerka poszła krok dalej i opublikowała nagranie z całego porodu. Materiał, który trafił do sieci, pokazuje każdą emocję i każdy etap tej nocy.

7 stycznia dokładnie o 11.47 Andziaks przekazała radosną wiadomość o narodzinach syna. Na profilu jej męża, Luka, pojawiło się wzruszające zdjęcie, na którym świeżo upieczony tata z trudem ukrywał łzy. Pięć lat wcześniej para powitała na świecie córkę Charlotte, a teraz ich rodzina powiększyła się o kolejnego malucha.

Tak jak przy pierwszym porodzie, Andziaks postanowiła być wobec fanów całkowicie szczera. Opublikowane nagranie zaczyna się bardzo wcześnie — jeszcze przed świtem. Widać pierwsze skurcze, moment obudzenia męża i słowa, które zdradzają, że to już ten dzień. Później są telefony do bliskich, przygotowania do wyjazdu i próba złapania oddechu między kolejnymi falami emocji.

Jeszcze w domu influencerka zadzwoniła do położnej i znalazła chwilę na szybki makijaż. Wszystko działo się w biegu, ale z wyraźnym poczuciem, że czeka ją coś wyjątkowego. W pewnym momencie przyznała wprost, że początkowe skurcze są trudne do zniesienia i zastanawiała się, jak będzie dalej.

Przed wyjazdem do szpitala małżeństwo obudziło Charlotte, by powiedzieć jej, że już niedługo zostanie starszą siostrą. Dziewczynka, choć jeszcze zaspana, zareagowała radością. Podczas nieobecności rodziców została pod opieką babci.

W szpitalu Andziaks przeszła przez niezbędne badania. Emocje w pewnym momencie wzięły górę i influencerka rozpłakała się, sama będąc zaskoczona swoją reakcją. Para miała do dyspozycji apartament, w którym mogła spokojnie czekać na dalszy rozwój wydarzeń. Andziaks mówiła wprost, że mimo miesięcy przygotowań poród zawsze przynosi element chaosu i zaskoczenia.

Przez cały czas u jej boku był Luka. W nagraniu widać jego wsparcie, czułe gesty i pełne skupienia reakcje. Internauci mogli obserwować nie tylko sam poród, ale też emocje obojga rodziców, chwile napięcia i momenty ulgi.

Po długim oczekiwaniu synek przyszedł na świat i od razu trafił w ramiona mamy. Pierwszy płacz wypełnił salę, a wzruszenie udzieliło się nie tylko rodzicom, ale też widzom oglądającym nagranie. Chwilę później przyszła pora na telefon do bliskich i dzielenie się szczęśliwą nowiną.

Po wszystkim Andziaks przyznała, że podobnie jak przy pierwszym porodzie, wszystko przebiegło dla niej wyjątkowo łagodnie. Na zakończenie czekała nagroda — upragnione sushi, na które czekała przez całą ciążę. Nagranie z porodu szybko obiegło internet, a pod postami nie brakuje gratulacji i wzruszonych komentarzy.