„To nie jest przypadek” Alicja Szemplińska ogłosiła powrót na Eurowizję i zwróciła się wprost do fanów

Alicja Szemplińska znów rozpaliła emocje wśród fanów Eurowizji. Po latach ciszy i niedokończonej historii z 2020 roku wokalistka oficjalnie wraca do walki o reprezentowanie Polski w Konkursie Piosenki Eurowizji. Tym razem stawką jest wyjazd do Wiednia, a decyzja — jak podkreśla sama artystka — została podjęta bardzo świadomie.

Szemplińska zapisała się w pamięci widzów jako zwyciężczyni „The Voice of Poland”, a następnie triumfatorka krajowych preselekcji do Eurowizji z utworem „Empires”. Miała wystąpić w Rotterdamie, jednak pandemia COVID-19 przekreśliła jej plany i brutalnie zatrzymała rozpędzoną karierę eurowizyjną. Od tamtej pory jej nazwisko regularnie wracało w rozmowach fanów, którzy nie przestawali domagać się dla niej drugiej szansy.

 

Посмотреть эту публикацию в Instagram

 

Публикация от Alicja Szemplińska (@aliciaszemplinska)

Teraz ta chwila nadeszła. Polska ponownie wybiera swojego reprezentanta, a Alicja znalazła się w finałowej stawce z nowym utworem „Pray”. Jej powrót wywołał lawinę reakcji, a sama wokalistka postanowiła przerwać spekulacje i nagrać emocjonalne wystąpienie skierowane bezpośrednio do fanów.

W opublikowanym na Instagramie nagraniu, które sama nazwała „orędziem”, przyznała, że od pięciu lat otrzymuje komentarze, wiadomości i prośby, by znów spróbowała swoich sił w Eurowizji. Jak podkreśliła, to właśnie głos fanów był jednym z kluczowych powodów jej decyzji o powrocie.

Szemplińska zaznaczyła, że dziś jest w zupełnie innym miejscu artystycznym niż kilka lat temu. Tworzy muzykę na własnych zasadach, z ludźmi, którym ufa, i — jak sama mówi — nagrała piosenkę, z której jest naprawdę dumna. Nowy utwór ma łączyć wszystkie jej muzyczne inspiracje: gospel, hip-hop, R&B i soul, a jednocześnie brzmieć światowo i nowocześnie.

Wokalistka nie ukrywała, że sama piosenka nie wystarczy. Otwarcie zaapelowała o wsparcie, podkreślając, że bez głosów widzów nie uda się jej spełnić marzenia o eurowizyjnej scenie. Zapowiedziała także teledysk i rychłe ogłoszenie daty premiery, dając do zrozumienia, że to dopiero początek intensywnej walki.

Jej słowa wybrzmiały jasno: wraca nie z przypadku, lecz dlatego, że czuje się gotowa jak nigdy wcześniej — i chce, by Polska usłyszała to razem z nią.