Jedno nagranie i burza w komentarzach. Marianna Schreiber znów podzieliła internet

Marianna Schreiber po raz kolejny znalazła się w centrum internetowej dyskusji. Tym razem powodem było nagranie opublikowane na Instagramie, w którym zwróciła się bezpośrednio do swojej córki i podzieliła się z nią życiowymi przemyśleniami. Choć intencja miała być budująca, reakcje odbiorców okazały się skrajne.

Schreiber od lat wzbudza emocje swoją medialną aktywnością. Jej decyzje życiowe, wystąpienia publiczne i obecność w sieci regularnie dzielą internautów. Najnowszy film tylko dolał oliwy do ognia, bo tym razem w centrum uwagi znalazło się dziecko celebrytki.

Na nagraniu Marianna zwraca się do córki spokojnym, poważnym tonem. Tłumaczy jej, że w życiu istnieje jedna osoba, która zawsze powinna być najważniejsza. Mówi o słuchaniu sercem, dbaniu o siebie i stawianiu tej osoby na pierwszym miejscu. Kulminacyjny moment następuje, gdy Schreiber pokazuje dziewczynce lustro i wyjaśnia, że tą osobą jest ona sama.

Wideo niemal natychmiast wywołało lawinę komentarzy. Część obserwatorów odebrała przekaz jako próbę budowania pewności siebie u dziecka i naukę samodzielności. Inni jednak nie kryli oburzenia, twierdząc, że temat jest zbyt poważny jak na wiek dziewczynki i że cała sytuacja została podporządkowana publikacji w mediach społecznościowych.

Wśród krytycznych głosów pojawiły się oskarżenia o wykorzystywanie dziecka do autopromocji oraz zarzuty, że takie rozmowy powinny pozostać prywatne. Internauci nie szczędzili ostrych słów, a pod nagraniem zaczęły dominować emocjonalne i jednoznaczne reakcje.

Jak zwykle w przypadku Schreiber, zwolennicy również stanęli w jej obronie, podkreślając, że każde dziecko powinno uczyć się stawiania siebie na pierwszym miejscu i że forma przekazu jest sprawą indywidualną. Jedno jest pewne — kilka minut nagrania wystarczyło, by ponownie rozpętać gorącą debatę.