Natalia Klimas dołączyła do popularnego trendu #2016challenge i zdecydowała się na wyjątkowo szczere wyznanie. Cofnęła się myślami do roku, który — jak sama przyznała — był jednym z najbardziej zagubionych momentów w jej życiu. W serii relacji opisała emocje, których wcześniej publicznie nie odsłaniała.
Klimas wyznała, że dekadę temu nie czuła się pewnie ani ze sobą, ani ze swoją drogą życiową. Patrząc z dzisiejszej perspektywy, widzi wyraźnie, że tamten czas był pełen niepewności i wewnętrznego chaosu. To właśnie wtedy, gdy inni widzieli w jej życiu dramat, wydarzyło się coś zupełnie odwrotnego.

Influencerka wróciła do momentu, który odbił się szerokim echem w mediach — ślubu jej byłego partnera, Piotr Woźniak-Starak, z jej dawną przyjaciółką Agnieszka Woźniak-Starak. Gdy cała Polska śledziła medialną ceremonię, ona przeżywała coś, czego nikt się nie spodziewał.

Jak ujawniła, dokładnie w ten sam weekend poznała mężczyznę, który stał się miłością jej życia. Podczas gdy znajomi i obserwatorzy zasypywali ją wiadomościami pełnymi współczucia i troski, ona była pochłonięta rodzącym się uczuciem. Przyznała, że nie odpowiadała na pytania w stylu czy wszystko w porządku, bo właśnie zaczynała nowy, szczęśliwy rozdział.

Natalia opisała ten moment jako początek poczucia bezpieczeństwa i spokoju, którego wcześniej jej brakowało. Wspomniała także pierwsze wspólne wakacje na Mykonos, gdzie spędziła urodziny i gdzie — jak napisała — poczuła się, jakby w końcu znalazła dom.

Przypomnijmy, że Klimas i Woźniak-Starak byli parą przez około dwa lata i rozstali się w 2014 roku. W 2018 roku Natalia wyszła za mąż za Mikołaj Bober, z którym doczekała się dwóch córek. Jej najnowsze wyznanie pokazuje, że to, co z zewnątrz wyglądało jak bolesny cios, w rzeczywistości okazało się początkiem czegoś zupełnie innego.