Jedna kreacja i lawina komentarzy. Katarzyna Skrzynecka ucięła plotki jednym zdaniem

Występ koncertowy Katarzyna Skrzynecka szybko stał się tematem gorącej dyskusji. Artystka pojawiła się na scenie w długiej, dopasowanej, burgundowej sukni, która natychmiast przyciągnęła uwagę publiczności. Stylizacja była elegancka, wyrazista i bezlitośnie podkreślała sylwetkę.

Dla jednych Skrzynecka to ikona estrady lat 90., dla innych mistrzyni sceny komediowej, która od lat zapełnia sale teatralne w całej Polsce. Ma na koncie festiwalowy debiut w Opolu nagrodzony imieniem Anny Jantar, wieloletnią pracę jako prowadząca tanecznego show oraz dziesiątki ról, w których udowadniała, że dystans do siebie to jej znak rozpoznawczy.

Jeszcze niedawno sama żartowała ze swojej figury, podkreślając z humorem, że forma u niej ma się bardzo dobrze. Tym większe poruszenie wywołały najnowsze zdjęcia z koncertu, na których wiele osób dostrzegło wyraźnie smuklejszą sylwetkę. Komentarze zaczęły się mnożyć, a jeden z nich powracał szczególnie często.

Artystka postanowiła zareagować. Gdy jedna z fanek napisała wprost, że wygląda na to, iż bardzo schudła, Skrzynecka odpowiedziała krótko i bez cienia wątpliwości: ani grama. Ten lakoniczny komentarz wystarczył, by przeciąć spekulacje o diecie czy nagłej metamorfozie.

W tle pojawił się też temat rzekomego retuszowania zdjęć. Skrzynecka od lat konsekwentnie zaprzecza takim sugestiom, podkreślając, że nie korzysta z żadnych programów graficznych ani filtrów i nie ingeruje w swój wygląd na zdjęciach. Tym razem jednak zostawiła dalszą dyskusję bez komentarza.

Jedno jest pewne — burgundowa kreacja zrobiła dokładnie to, co miała zrobić. Skupiła na niej wszystkie spojrzenia i sprawiła, że jeden wieczór wystarczył, by znów znalazła się w centrum uwagi.