Marcela Leszczak po raz kolejny zdecydowała się na szczerość, która poruszyła jej obserwatorów. W najnowszej relacji ujawniła, że jej syn, owoc związku z Michał Koterski, regularnie uczęszcza na psychoterapię. Powód? Trudne emocje związane z rozstaniem rodziców.
We wrześniu 2025 roku Leszczak oficjalnie potwierdziła zakończenie relacji z Koterskim. Już wtedy podkreślała, że mimo rozstania oboje pozostają w dobrych stosunkach, a najważniejszym priorytetem jest dla nich dobro syna. Otwarcie mówiła też, że rozwód nie jest powodem do dumy ani medialnego zamieszania, lecz doświadczeniem, które każdy musi przejść na swój sposób.

W kolejnych wywiadach Marcela wracała do tematu rozstania, zaznaczając, że z czasem radzi sobie coraz lepiej i nie żałuje podjętej decyzji. Tym razem skupiła się jednak nie na sobie, a na dziecku i tym, jak zmiana rodzinnej rzeczywistości wpłynęła na jego emocje.
W relacji wyznała, że zarówno ona, jak i jej syn korzystają z pomocy terapeutycznej. Jak podkreśliła, psychoterapia nie jest w ich domu tematem wstydliwym ani czymś, co należałoby ukrywać. Wręcz przeciwnie — traktują ją jako narzędzie do lepszego rozumienia siebie i swoich uczuć.
Marcela napisała, że jej syn od momentu rozstania rodziców regularnie uczęszcza na terapię, aby nauczyć się radzić sobie z nową sytuacją i nazywać emocje, które się w nim pojawiają. Dodała, że jest dumna z tego, że potrafią sięgać po profesjonalne wsparcie i co tydzień robić swoisty „przegląd emocji”.

Influencerka zaznaczyła również, że dzięki własnej terapii ma dziś większą świadomość tego, czego chce od życia, jak reagować w kryzysowych momentach i jak budować zdrowe relacje. Podkreśliła, że choć każdy szuka na terapii innych odpowiedzi, jeden cel pozostaje wspólny — chęć cieszenia się życiem mimo trudnych doświadczeń.
Jej słowa spotkały się z dużym odzewem w sieci. Wielu internautów doceniło otwartość i normalizowanie rozmów o zdrowiu psychicznym dzieci, szczególnie w kontekście rozwodu rodziców. Dla wielu osób była to ważna i potrzebna deklaracja.