Anna Lewandowska po krótkiej wizycie w Polsce wróciła do Barcelony, gdzie na co dzień mieszka z rodziną. Tym razem nie chodziło jednak o treningi ani zawodowe projekty, a o coś znacznie bardziej prywatnego. Trenerka pokazała fragment swojego domu, a dokładniej salon w wieczornej, zimowej odsłonie.
Ostatnie dni Anna spędziła w Warszawie, gdzie pojawiła się na Gali Mistrzów Sportu. Reprezentowała wtedy męża, Robert Lewandowski, który został uhonorowany tytułem Superchampiona stulecia. Sama również odebrała statuetkę związaną z 91. Plebiscytem Przeglądu Sportowego, przyciągając uwagę elegancką stylizacją i emocjonalnym wystąpieniem ze sceny.

Po medialnym zamieszaniu i oficjalnych obowiązkach przyszedł czas na powrót do codzienności. Lewandowska znów zameldowała się w Barcelonie, gdzie prowadzi swoje biznesy i rozwija projekty związane z aktywnością fizyczną, m.in. EDAN Studios. W mediach społecznościowych coraz częściej pokazuje też zwykłe, domowe momenty.

Tym razem zaprezentowała salon swojej barcelońskiej posiadłości. Wieczorna sceneria robi wrażenie. We wnętrzu dominują jasne barwy, naturalne tkaniny i nowoczesna prostota, ale to detale nadają całości wyjątkowy klimat. Nastrojowe światło, zapalone świece i charakterystyczna lampa ustawiona w rogu pokoju sprawiają, że przestrzeń wygląda niezwykle przytulnie.

Duże przeszklenia i masywne zasłony podkreślają elegancję wnętrza, a minimalistyczne dodatki nie przytłaczają przestrzeni. Wszystko zostało utrzymane w spójnym, spokojnym stylu, który bardziej kojarzy się z miejscem do odpoczynku niż reprezentacyjnym salonem gwiazd.

Anna krótko podpisała zdjęcie jednym słowem: „Dom”. Ten prosty opis wystarczył, by wywołać falę zachwytów. Internauci zwracali uwagę na atmosferę wnętrza i podkreślali, że taka sceneria idealnie pasuje do zimowych wieczorów, nawet w słonecznej Hiszpanii.

Lewandowska po raz kolejny pokazała, że luksus nie musi być krzykliwy. W jej wydaniu to cisza, światło i przestrzeń, w której naprawdę chce się zostać na dłużej.