Karolina Woźniak znów przyciągnęła uwagę internetu. Narzeczona byłego reprezentanta Polski opublikowała zdjęcie w bikini, na którym trudno nie zauważyć perfekcyjnie wyrzeźbionego brzucha. Do fotografii dołączyła szczery komentarz, w którym obaliła jeden z najczęstszych mitów dotyczących pracy nad sylwetką.
Jej partner, Tomasz Iwan, to postać dobrze znana kibicom. Po zakończeniu piłkarskiej kariery odnalazł się w mediach jako ekspert sportowy, a szersza publiczność mogła zobaczyć go także w programie Afryka Express, w którym wystąpił właśnie u boku Karoliny.

Na początku stycznia para ogłosiła zaręczyny. Karolina pokazała w sieci pierścionek, a zakochani opowiedzieli o zmianach w swoim życiu prywatnym podczas wizyty w jednej ze śniadaniówek. Od tamtej pory zainteresowanie ich codziennością tylko rośnie.

Karolina Woźniak, która prowadzi galerię sztuki i jest trenerką jogi, regularnie dzieli się treściami związanymi ze zdrowiem i ruchem. Tym razem wrzuciła lustrzane zdjęcie w jaskrawożółtym bikini. Smukła sylwetka, długie nogi i wyraźnie zarysowany brzuch natychmiast wywołały lawinę reakcji.

W opisie odniosła się do krytycznych komentarzy, które czasem pojawiają się pod jej postami. Podkreśliła, że jej siła nigdy nie była większa, a joga w spektakularny sposób wpłynęła nie tylko na wygląd, ale też na samopoczucie. Zaznaczyła, że choć gusta są różne, płaski i umięśniony brzuch podoba się większości.
Największe zaskoczenie przyniosło jednak jej wyznanie dotyczące treningu. Karolina wprost napisała, że nie robi codziennie brzuszków. Jej forma to efekt jogi połączonej ze świadomą pracą nad mięśniami core, a nie katowania się klasycznymi ćwiczeniami. Przy okazji zapowiedziała nowe kursy dla osób, które chcą pracować nad ciałem w podobny sposób.

Pod postem szybko pojawiły się dziesiątki komentarzy. Internauci chwalili jej determinację, dyscyplinę i wygląd, nie szczędząc komplementów. Zdjęcie stało się jednym z tych, które na długo zostają w pamięci obserwujących.