Szpital, kule i ironia bez filtra. Bałtroczyk znów rozbroił fanów

Piotr Bałtroczyk od kilku dni regularnie daje znać, jak wygląda jego rzeczywistość po zabiegu. Wszystko relacjonuje na Facebooku, a zamiast patosu czy dramatycznych komunikatów wybiera coś, z czego słynie od lat — humor, ironię i dystans do samego siebie.

Tydzień temu poinformował, że trafił pod opiekę lekarzy. Wtedy opublikował zdjęcie swojej szpitalnej opaski i dodał krótki, charakterystyczny komentarz o Nowym Roku jako dobrym momencie na wymiany i zobowiązania. Od tamtej pory regularnie wrzuca kolejne wpisy, pokazując, że nawet szpitalne łóżko nie jest w stanie odebrać mu lekkości.

W środę pojawiło się nowe zdjęcie. Tym razem Bałtroczyk zapozował, opierając się na kulach. Fotografia od razu przyciągnęła uwagę, ale prawdziwym hitem okazał się opis. Satyryk napisał, że poszukuje ochraniaczy na gumowe stópki swoich nowych przyjaciółek, jasno dając do zrozumienia, że kule szybko stały się częścią jego codzienności.

Kilka dni wcześniej opublikował również krótki wiersz, w którym w swoim stylu opisał szpitalną rzeczywistość. Pisał o wyjętych wenflonach, kremplówkach i kaczce gotowej do odlotu, a wszystko okrasił obrazkami zimowej Warmii i kubkiem kisielu z garnuszka. Internauci natychmiast podchwycili ten ton, dziękując mu za poczucie humoru w trudnym momencie.

64-latek do tej pory nie zdradził, jaki dokładnie zabieg przeszedł. Konsekwentnie omija medyczne szczegóły, skupiając się raczej na nastroju, obserwacjach i reakcjach fanów. A tych nie brakuje — pod każdym wpisem pojawiają się setki komentarzy z życzeniami zdrowia i powrotu do formy.

Jedno jest pewne: nawet w szpitalnych realiach Bałtroczyk pozostaje sobą. I wygląda na to, że właśnie tego najbardziej oczekują od niego obserwatorzy.