Jedna stylizacja i gorąca dyskusja. Kreacja Węgrowskiej podzieliła ekspertów

Iwona Węgrowska pojawiła się na pokazie filmu „Wielka Warszawska” i od razu stała się jedną z najbardziej komentowanych postaci wieczoru. Wydarzenie odbyło się 14 stycznia 2026 roku w Warszawie i przyciągnęło tłum gwiazd, ale to właśnie jej stylizacja skupiła na sobie najwięcej spojrzeń.

Na czerwonym dywanie nie zabrakło znanych nazwisk, takich jak Tomasz Ziętek, Tomasz Kot, Marcin Bosak, Mary Pawłowska czy Michał Wiśniewski. Mimo silnej konkurencji to Węgrowska zdołała skraść show.

Artystka postawiła na czarną, błyszczącą mini z odsłoniętymi ramionami, głębokim dekoltem i transparentnymi rękawkami. Całość dopełniły skórzane kozaki za kolano, które nadały stylizacji bardzo wyrazisty, sceniczny charakter. Efekt był mocny i zdecydowanie niepozostający niezauważonym.

Stylizację wokalistki wziął pod lupę Robert Czerwik — projektant mody i stylista gwiazd, współpracujący m.in. z Natalią Kukulską i Małgorzatą Rozenek. Jego pierwsza ocena była jednoznaczna. Zwrócił uwagę na intensywne podkreślenie kobiecości i nazwał look świadomym manifestem seksualności, podkreślając, że kluczowe jest to, czy sama artystka czuje się w nim dobrze.

Ekspert nie ograniczył się jednak wyłącznie do pochwał. Przyjrzał się detalom i wskazał element, który jego zdaniem mógłby zostać dopracowany. W ocenie stylisty dekolt w tej formie był akceptowalny, natomiast użyta tkanina nadawała stylizacji klubowo-dyskotekowy charakter, który wizualnie odbierał jej szlachetności. Według niego bardziej wysublimowana faktura mogłaby zrównoważyć całość.

Najwięcej zastrzeżeń wzbudziły jednak buty. Czerwik zwrócił uwagę, że kozaki w połączeniu z długością sukienki bardzo mocno seksualizują look. Zasugerował alternatywne rozwiązania, takie jak kryjące, ciemne rajstopy, wyższe kozaki lub zabudowane rajstopo-buty, które uspokoiłyby proporcje dolnej części stylizacji.

Jedno jest pewne — kreacja Iwony Węgrowskiej nie przeszła bez echa. Jedni widzą w niej odważny manifest pewności siebie, inni wskazują na detale, które można było rozegrać inaczej. Tego wieczoru nikt jednak nie miał wątpliwości, że artystka doskonale wiedziała, jak przyciągnąć uwagę.