Piotr Bałtroczyk w szpitalu i w formie. Tak wygląda jego „menu” i poezja z oddziału

Piotr Bałtroczyk trafił do szpitala, ale nawet tam nie zrezygnował z dystansu do siebie i charakterystycznego humoru. Artysta podzielił się w mediach społecznościowych kadrem z placówki medycznej, nie zdradzając szczegółów dotyczących stanu zdrowia ani powodów pobytu. Zamiast tego postawił na ironię i słowo pisane.

Kilka dni wcześniej zamieścił wpis, który fani odebrali jako sugestię planowanego zabiegu. Żartował z noworocznych postanowień i „wymian”, co tylko podsyciło domysły. Konkrety jednak nie padły, a sam Bałtroczyk konsekwentnie trzyma się lekkiego tonu.

Najnowsza publikacja to połączenie zdjęcia i wiersza. Inspiracją stał się szpitalny posiłek, który trafił na jego talerz. Na fotografii widać białe pieczywo, masło, twaróg i marmoladę — klasykę szpitalnej diety. Do obrazu dołączył rymowany komentarz, w którym z humorem opisał rzeczywistość oddziału, czerpiąc ciepło z „łyka kisielu ze szpitalnego garnuszka”.

Pod postem szybko pojawiła się fala reakcji. Internauci chwalili kreatywność, literacki pazur i niegasnący dystans do sytuacji. Nie zabrakło też życzeń szybkiego powrotu do zdrowia i komentarzy podkreślających, że nawet zwykły posiłek potrafi zamienić w artystyczny obraz.

Bałtroczyk udowodnił, że forma ducha potrafi trzymać się mocno nawet wtedy, gdy okoliczności są dalekie od komfortowych.