Miało to być poważne posiedzenie gabinetu, dopóki oczy Trumpa powoli się nie zamknęły

Nowy viralowy incydent wywołał nowe kontrowersje wokół Donalda Trumpa, po tym jak pojawiło się nagranie pokazujące, jak prezydent zasypia podczas oficjalnego posiedzenia gabinetu – a internet zareagował natychmiast.

Do incydentu doszło podczas formalnego spotkania w Białym Domu na początku tego miesiąca, gdzie wysocy rangą członkowie administracji omawiali kwestie polityczne. Chociaż sesja rozpoczęła się rutynowo, widzowie szybko skupili się na mowie ciała Trumpa w miarę jej trwania. Gdy mówcy na zmianę zasiadali przy stole, kamery uchwyciły go siedzącego nieruchomo, z oczami stopniowo zamykającymi się, zdającego się mieć trudności z utrzymaniem czujności.

Krążące w internecie nagrania pokazują, że podczas wystąpienia Sekretarza Handlu Howarda Lutnicka prezydent zdawał się tracić koncentrację, powoli mrugając i pochylając głowę. W miarę jak spotkanie trwało, a Sekretarz Edukacji Linda McMahon i Sekretarz Zdrowia i Opieki Społecznej Robert F. Kennedy Jr. przemawiali, Trump zdawał się mieć oczy zamknięte przez zauważalnie dłuższe okresy.

Gdy nagranie rozpowszechniło się w mediach społecznościowych, uwaga szybko przeniosła się z istoty spotkania. Zamiast tego użytkownicy skupili się na widocznym zmęczeniu prezydenta, zamieniając ten moment w burzę memów na Instagramie, X i TikToku.

Krytycy szczególnie szybko zwrócili uwagę na ironię sytuacji. Trump wielokrotnie kpił z prezydenta Joe Bidena z wieku i kondycji, nazywając go „Śpiącym Joe”. Teraz komentujący odwrócili scenariusz – i pseudonim – w jego stronę.

„Drzemający Don wszedł na czat” – napisał jeden z użytkowników, a inny skomentował wprost: „Tak się dzieje, gdy ma się prawie 80 lat i nadal rządzi krajem”.

Inni byli znacznie mniej żartobliwi. „Ktoś w tak podeszłym wieku nie powinien podejmować decyzji, które wpływają na miliony” – argumentował jeden z komentujących. „To nie jest śmieszne – to niepokojące”.

Szybko pojawiły się telefony kwestionujące przydatność Trumpa do pełnienia urzędu, a niektórzy użytkownicy zasugerowali, że ten moment symbolizuje większy problem, a nie odosobnione potknięcie. „Nieprzytomny, nieskoncentrowany, niesprawny” – głosił jeden z szeroko komentowanych komentarzy.

Niezależnie od tego, czy Trump rzeczywiście spał, czy po prostu odpoczywał, wrażenie to okazało się szkodliwe. W dobie viralowych klipów i natychmiastowych komentarzy, kilka sekund nagrania wystarczyło, by zdominować nagłówki – i na nowo rozpalić debatę na temat wieku, wytrzymałości i przywództwa na najwyższym szczeblu władzy.

Po raz kolejny moment w Białym Domu, mający na celu zademonstrowanie autorytetu, wywołał w internecie drwiny i ponownie rozpalił pytania, które Trump od dawna zadaje innym.