Wystarczyło jedno zdjęcie, by Reese Witherspoon rozpętała szaleństwo w mediach społecznościowych. W weekend aktorka udostępniła na Instagramie świąteczną karuzelę pełną świątecznych momentów – ale jedno zdjęcie natychmiast skradło show: Reese pozuje obok swojej córki Avy Phillippe, która jest do niej tak podobna, że fani naprawdę nie byli w stanie ich odróżnić.

Zdjęcie przedstawiało duet matka-córka promieniejący w dopasowanych czarno-srebrnych stylizacjach, uśmiechający się swobodnie do obiektywu. Reese ograniczyła się do minimum, ale internet dorzucił resztę. W ciągu kilku minut sekcja komentarzy eksplodowała niedowierzaniem, podziwem i jednym powtarzającym się zdaniem: „dwa razy”. Nawet Dax Shepard wtrącił się, nazywając to podobieństwo nierealnym.

Świąteczny post na tym się nie skończył. Reese umieściła również chwile ze swoim najstarszym synem Deaconem Phillippe’em, którego współdzieli z byłym mężem Ryanem Phillippe’em, oraz najmłodszym synem Tennessee, którego powitała na świecie podczas małżeństwa z Jimem Tothem. W uroczystości wzięli udział również bliscy przyjaciele — w tym wieloletnia współpracowniczka i przyjaciółka Laura Dern.

Za tym viralowym momentem kryje się głębsza historia. Na początku tego roku Reese otwarcie mówiła o tym, jak Ava zaczęła grać na własnych warunkach, debiutując w medycznym serialu stacji ABC „Doktor Odyseja”. Zamiast kierować karierą córki, Reese jasno dała do zrozumienia, że jest dumna z tego, że Ava wypracowała sobie własną tożsamość — daleką od wczesnej hollywoodzkiej kariery matki.
Reese wspominała, jak bardzo różniło się ich życie w tym samym wieku, przyznając, że podczas gdy ona, mając dwadzieścia kilka lat, łączyła macierzyństwo z rolami w hitach kinowych, Ava żyje w zupełnie innej rzeczywistości — i tak właśnie powinno być. Pochwaliła córkę za to, że nigdy nie próbowała powtórzyć jej sławy ani podążać z góry ustaloną ścieżką.

Aktorka nie stroniła też od emocjonalnej strony wychowywania dorosłego dziecka. Przyznała, że odpuszczenie nie zawsze jest łatwe. Są chwile, które wydają się dystansem, ale Reese postrzega je teraz jako oznaki rozwoju, a nie odrzucenia. Dla niej niezależność Avy jest dowodem na to, że zrobiła coś dobrze.
Jedno wakacyjne zdjęcie mogło podbić internet — ale ujawniło też coś potężniejszego: matkę obserwującą, jak jej córka staje się niezależna, nawet jeśli lustro upiera się inaczej.