Nowy tytuł dla Venus Williams: Żona — Wewnątrz olśniewającego ślubu, który objął dwa kontynenty

Zdobyła Wielkiego Szlema, rządziła światem tenisa, a teraz Venus Williams zdobyła nowy tytuł – została żoną. 45-letnia ikona sportu oficjalnie wyszła za mąż za swojego partnera, 37-letniego włoskiego aktora i projektanta mody Andreę Pretiego, przekształcając swoją prywatną historię miłosną w międzynarodową uroczystość.

Para złożyła sobie przysięgę małżeńską 18 września podczas kameralnej ceremonii we Włoszech, w obecności jedynie ich najbliższego otoczenia. Ale to był dopiero pierwszy akt. Prawdziwa ślubna ekstrawagancja miała miejsce kilka tygodni później w Palm Beach na Florydzie, gdzie uroczystości trwały prawie pięć wystawnych dni.

Zamiast pojedynczej ceremonii, Venus i Andrea zorganizowali pełne wesele. Goście mogli liczyć na skąpane w słońcu przyjęcia przy basenie, eleganckie odnowienie przysięgi małżeńskiej w stylu buduaru, elegancką włoską kolację godną Mediolanu, a nawet aktywny „dzień sportu”, nawiązujący do legendarnej kariery panny młodej.

Moda odegrała główną rolę podczas maratonowej gali. Venus podobno zaprezentowała blisko dziesięć różnych kreacji haute couture, prezentując się w autorskich projektach od Morilee New York, Kim Kassas Couture, Wona Concept i Nadii Manjarrez – każda kolejna kreacja była bardziej efektowna od poprzedniej.

Jedna z najbardziej komentowanych chwil nie miała jednak nic wspólnego z haute couture. Wśród kreacji od projektantów znalazła się prosta koszula nocna – wzruszający prezent od jej młodszej siostry, Sereny Williams, wręczony podczas wieczoru panieńskiego. Ten sentymentalny akcent wyróżniał się na tle luksusu.

A Serena na tym nie poprzestała. Gwiazda tenisa podobno podarowała nowożeńcom jacht i osobiście nadzorowała catering na uroczystości, udowadniając, że kiedy siostry Williams organizują śluby, robią to z rozmachem i z sercem.

Od cichych włoskich przysiąg po świętowanie na skalę Florydy, Venus Williams pokazała, że ​​jej najpotężniejszy powrót miał miejsce nie na korcie, a przy ołtarzu.