Brak uśmiechów, wszyscy na czarno i zero radości: świąteczne zdjęcie Trumpa, o którym mówią wszyscy

Święta Bożego Narodzenia zazwyczaj kojarzą się z ciepłem, blaskiem i wymuszonymi uśmiechami – ale oficjalny portret Donalda Trumpa i Melanii Trump z 2025 roku przyniósł coś zupełnie innego. Zamiast świątecznej radości, zdjęcie wywołało falę spekulacji, krytyki i niewygodnych pytań o to, co tak naprawdę dzieje się za kulisami.

Zdjęcie, opublikowane przez Biały Dom na Instagramie, zostało zrobione na początku grudnia w Cross Hall, na krótko przed udziałem pary w ceremonii Kennedy Center Honors. Na papierze wszystko wyglądało idealnie. Melania pojawiła się w eleganckiej czarnej sukni Givenchy, wyrafinowanej i stonowanej. Donald Trump wyglądał niezwykle elegancko, bez śladu często widywanego siniaka na dłoni – czy to dzięki makijażowi, czy cyfrowym poprawkom.

A jednak nastrój był niewątpliwie lodowaty.

Stojąc obok siebie, ubrani na czarno od stóp do głów, Trumpowie mieli miny bardziej pasujące do państwowej uroczystości żałobnej niż do życzeń świątecznych. Świecące świąteczne światełka za nimi tylko potęgowały kontrast. Żadnych uśmiechów. Żadnego ciepła. Brak widocznego związku. Zdjęcie wydawało się wyreżyserowane, odległe i emocjonalnie puste – a media społecznościowe natychmiast to zauważyły.

Podczas gdy wierni fani chwalili „dostojny” wygląd pary, krytycy byli znacznie mniej wyrozumiali. Sekcje komentarzy pełne były uszczypliwych uwag, kpiących z wyboru czarnego stroju i całkowitego braku świątecznego nastroju. Niektórzy porównywali portret do ogłoszenia pogrzebowego. Inni żartowali, że świąteczna radość ewidentnie nie znalazła się na liście gości w tym roku.

Nawet podpis nie złagodził ciosu. Płaski, pozbawiony znaków interpunkcyjnych napis „Wesołych Świąt od prezydenta Donalda J. Trumpa i pierwszej damy Melanii Trump” nie zniwelował ponurego obrazu. Jak na prezydenta, który kiedyś z dumą deklarował, że „przywraca Wesołych Świąt”, przesłanie brzmiało z ciepłem korporacyjnej notatki.

Porównanie do poprzednich przywódców było nieuniknione. Wielu użytkowników zestawiało surowy portret Trumpów z retrospektywnymi momentami świątecznymi Baracka Obamy, który słynął z tego, że święta Bożego Narodzenia witał z humorem, publikując luźne zdjęcia i bawiąc się z dziećmi. Różnica w tonie nie mogła być wyraźniejsza.

 

Посмотреть эту публикацию в Instagram

 

Публикация от Andrea Hanks (@ahanksphoto)

U Melanii zdjęcie ponownie rozdrapało stare rany. Jej długoletnia reputacja obojętności wobec tradycji bożonarodzeniowych odżyła, podsycana wspomnieniami wyciekłego nagrania, w którym bez ogródek odrzucała świąteczne dekoracje. Lata później ta chwila wciąż rzuca cień na każde świąteczne pojawienie się – a ten portret w żaden sposób nie zmienił narracji.

Zamiast emanować jednością czy świąteczną radością, zdjęcie wzmocniło wrażenie emocjonalnego dystansu. Wyraz twarzy Melanii był nieczytelny, nie dawał śladu świętowania – ani małżeńskiej bliskości. Jeśli celem była elegancja, to okupiono ją ciepłem.

W czasie, gdy internet debatuje nad tym, co tak naprawdę mówi zdjęcie, jedno jest jasne: świąteczny portret Trumpa z 2025 roku nie rozsiewał radości, lecz wątpliwości. A w okresie budowania więzi, cisza między nimi przemówiła głośniej niż jakiekolwiek świąteczne pozdrowienia.